RSS

Śmierć Stalina

06 Czer

Otwierająca krakowski festiwal filmowy Off Camera „Śmierć Stalina” to przewrotnie nie niszowy, ambitny film z egzotycznego kraju, ale porządnie zrealizowana europejska komedia.

Trzeba przyznać, że nie jest to jednak kolejny wysokobudżetowy blockbuster a film z pomysłem, klimatem, a przede wszystkim świetnym humorem.

Jest rok 1953. „Wowa” Stalin zamęcza swoich najbliższych współpracowników nocnymi seansami westernów, ciężkim dowcipem i wszechobecnym paraliżującym strachem. Za murami Kremla trwa apogeum czystek realizowanych przez NKWD pod wodzą krwawego Berii. Kiedy Wielki Wódz umiera, nad jego ciałem zaczynają pląsy ambitni członkowie politbiura.

Szkot Armando Iannucci stworzył film godny zapamiętania. Pomimo ciężkiej gatunkowo tematyki (podanej zresztą niezwykle zręcznie i bez popadania w niepotrzebny patos) film nie bardzo dba o historię samą w sobie. Stalinizm ociekający ludobójstwem i sięgającą zenitu indoktrynacją umysłów to dla reżysera wyłącznie tło do uniwersalnej przypowieści o naturze człowieka.

Doskonałe kreacje Steve’a Buscemi (Nikita Chruszczow) i Jeffrey’a Tambora (Gerogij Malenkov). Cała reszta zresztą też wytrawna.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 czerwca 2018 w kino 2018

 

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: