RSS

Sycylijski mrok – Peter Robb

19 Kwi

Choć od wydania debiutanckiej książki Petera Robba minęło ponad dwadzieścia lat, w słonecznej Italii nadal jest ona na indeksie. Nic w tym dziwnego, bo „Sycylijski mrok” to dużo więcej niż reportaż z włoskiego południa, z jego powszechnie znanymi chorobami. To obnażenie włoskiej tajemnicy poliszynela, której apogeum stał się głośny proces byłego prezydenta Włoch.

Wędrując przez czas i przestrzeń pisarz z Antypodów odkrywa kolejne warstwy patologicznego mariażu mafii, biznesu i polityki. Sycylijski mrok to miejsce, w którym splatają się interesy nobliwych bankierów, mężów stanu godnych zaufania i „ludzi honoru”. To tutaj załatwiał swoje interesy „dożywotni senator” Giulio Andreotti.

Pochwała pod adresem mężczyzny, konia lub kobiety, stwierdzenie, że jest mafiuso, odnosiła się do elegancji, dumy, witalności i siły ducha. Pod koniec ubiegłego wieku słowo to zaczęło znaczyć to samo, co jego neapolitański odpowiednik guappo, elegancki zbir.

Działania wyjątkowo brutalnego i podstępnego klanu z miejscowości Corleone oraz jego szefa Salvatore Riiny, zwanego przez ludzi honoru Wujem Totò nieodzownie może kojarzyć się ze scenami filmu Francisa Coppoli.

Dzisiejsze oblicze zbrodni jest dalekie od klasycznych filmowych kadrów. Lupary odeszły w zapomnienie, choć bywają pomocne gdy zawodzą prawnicy. Codzienność ma szyk garnituru od najlepszych krawców i smak najlepszego szampana serwowanego w odrestaurowanych palazzi. „Mafię” trudno dziś wskazać palcem, choć jest obecna na każdym kroku – od zrujnowanych pustostanów w centrum Palermo, po betonowe mega-bloki na obrzeżach Neapolu. Od lokalnych burmistrzów chylących czoła przed zbirami, po prezydenta Włoch, unużanego w korupcję, mataczącego i kryjącego swoich potężnych sprzymierzeńców. Mrok rozlał się po całej słonecznej Italii, choć na oko to państwo pełne słońca i błękitu.

Peter Cobb kreśli krajobraz wyspy ze znawstwem autochtona i zarazem chłodnym okiem obserwatora z zewnątrz. Czasami wraca do historii zdobycia wyspy przez Aliantów, czasami zagląda na karty „Dnia Puszczyka” Leonardo Sciascii czy „Geparda” Giuseppego Tomasi di Lampedusa.

Pomiędzy wątkami Andreottiego i cupoli, najwyższego gremium sycylijskich klanów, Robb wtyka niecodzienne wątki kulturowe. Takie jak opowieść o pasta fresca*  czy wtrącenie o widelcu**. Smakowita jest ta podróż, bo odkrywa przed czytelnikiem coś, czego nie sposób poznać odwiedzając Sycylię na kilka chwil.

Słoneczne obrazki gajów cytrynowych i kolorowe targi w małych miasteczkach nie są w stanie przebić się przez warstwę kurzu i brudu. Tego prawdziwego i tego alegorycznego. Jest go za dużo, bo narastał przez wieki. Nie zmienia to jednak faktu, że Sycylia to miejsce fascynujące.

* Pasta fresca, często z dodatkiem jajka, z którym staje się pasta all’uovo, należy jeść świeżą. Przygotowuje się ją z miękkiego ciasta i nie przechowuje. Sucha pasta asciutta, przechowywana miesiącami, a nawet latami przed ugotowaniem i spożyciem, którą można magazynować i transportować, była wkładem Arabów do technologii produkcji żywności. Pasta asciutta może być przygotowana wyłącznie z ciasta z twardych, bogatych w gluten ziaren pszenicy – triticum durum – a w tamtych czasach tę odmianę pszenicy uprawiano tylko na Sycylii i w innych gorących krajach basenu Morza Śródziemnego. Arabowie opracowali metodę formowania takiego ciasta w łatwy do całkowitego wysuszenia makaron poprzez cięcie go na wąskie paski. Wynalazek ten szybko się rozprzestrzenił, ale przez stulecia suszony makaron wciąż nazywano maccaroni siciliani.

** Owidiusz w Sztuce miłości zasugerował brak sztućców u śmietanki towarzyskiej Rzymu, radząc kobietom: „Bierz jadło wykwintnie palcami. Nie obsmaruj twarzy tłustą łapą”. (…) Wszyscy teologowie tamtych czasów byli zgodni, że widelec to „narzędzie szatana”, i jako grzeszny zbytek obłożyli owe instrumentum diaboli klątwą.

 

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 kwietnia 2018 w literatura 2018

 

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: