RSS

Bastion – Stephen King

05 Wrz

W zasadzie jest nie jeden, ale dwa bastiony. Pierwszy z nich to opoka ludzkości po apokalipsie. Miasteczko Boulder w Kolorado. Drugi znajduje się w opozycji nie tylko geograficznej. W pustynnym klimacie Las Vegas wykuwa się drugi z bastionów – imperium zła.

Tam, gdzie splunie, trawa żółknie i więdnie. Zawsze jest na zewnątrz. Przybył spoza czasu. Nie zna siebie. Nie wie nic o sobie. Nosi imię tysiąca demonów. Kiedyś, dawno temu, Jezus uwięził go w stadzie świń. Jego imię brzmi Legion. Boi się nas. Ponieważ my jesteśmy wewnątrz.

 

 

Wszystko jednak zaczyna się w słonecznej Kalifornii. Ostry dźwięk alarmu wybudza z letargu Charlesa Championa. Wojskowy strażnik przypadkowo wydostaje się z tajnej bazy. Nie spodziewa się, że próbując ratować życie, zaniesie śmierć 99% ludzkiej populacji. Plagą jest coś, co resztka ludzkości nazwie „Kapitanem Tripsem” lub „supergrypą”.

Klasyczna pozycja w dorobku Stephena Kinga to opasłe tomisko. W wydaniu wydanym ponownie dziesięć lat po premierze w 1980 roku książka urosła do rozmiarów XXL. Co ciekawe autor dwukrotnie zmieniał nie tylko objętość, ale też datę apokalipsy. W pierwotnie wydanej w 1978 roku powieści wirus zniszczył ludzkość w roku 1980. Później był to rok 1985 aby ostatecznie koniec świata umieścić w roku 1990.

„Bastion” nie męczy swoim rozmiarem. Szczegółowo kreślone sylwetki sporej grupki bohaterów i akcja zmieniająca się z typowo katastroficznej w – momentami – alegoryczny traktat o ludzkiej naturze wciągają bez reszty.

 

 

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 września 2017 w literatura 2017

 

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: