RSS

The Big Short

20 List

The Big Short2008 rok. Rosnąca bańka ekonomiczna nie daje znaków ostrzegawczych. Kwitnący rynek nieruchomości, doskonale prosperujące banki, zadowoleni klienci. Wszystko chodzi jak we wzorcowej maszynie. Do czasu, aż mała iskra wywoła wielkie bum!

W biurach Wall Street rekiny finansjery przeliczają kolejne wskaźniki na wirtualne pieniądze w jedną i drugą stronę. Łańcuch pokarmowy tego biznesu prowadzi od małych płotek do największych bossów. Gdzieś po środku jest kilku gości, którzy lepiej od innych rozumieją długie kolumny cyferek i widzą nadchodzące ekonomiczne tsunami.

Michael Burry (Chrystian Bale) jest społecznym socjopatą, oryginałem paradującym boso w biurze pełnym garniturów po 5000 baksów sztuka. Ale jest także geniuszem analizy. W swoim matematycznym autyźmie dostrzega regularność prowadzącą do jednego wniosku – będzie niezła jatka.

Z innego punktu widzenia patrzą na to zaangażowany społecznie Mark Baum (Steve Carell) i doświadczony Ben Rickert (Brad Pitt). Każdy z osobna przeprowadza dowód na katastrofalną kondycję rynku pożyczek subprime.

Obligacje zabezpieczone hipotekami sprzedawane przez banki to w skrócie bomba, od której się zaczęło.

Reżyser Adam McKay podjął się karkołomnej próby przetłumaczenia na język zwykłego człowieka przyczyn jednego z największych kryzysów finansowych. Jak trudna to sztuka, przekonali się wcześniej twórcy chociażby „Margin Call”.

„Big Short” podchodzi do tematu w stylu MTV. Teledyskowy montaż i dynamiczne sceny z pozoru nie pasują do posiedzeń Zarządów banków i gadek o skomplikowanych wskaźnikach. W filmie McKaya scena goni scenę, brylantowe wnioski wyciągane są z rzucanych w powietrze akronimów rodem z narzecza bankierów i maklerów. Gdyby nie wstawki z udziałem celebrities, niewiele dałoby się z tego pojąć. Wspomniane wstawki to łopatologiczna próba przetłumaczenia mętnych meandrów finansowych. Ze wszystkich najlepszy bodajże jest Anthony Bourdain wyjaśniający jak upchnąć stare nic nie warte kredyty w zupełnie nowy produkt.

„The Big Short” to film świetnie zrealizowany, doskonale zagrany, mający swój styl. Brawa należą się niezawodnemu Christianowi Bale i Steve Carell’owi, ale też reszcie obsady. Największym mankamentem pozostaje kwintesencja filmu, czyli sam mechanizm piramidy finansowej z użyciem CDO i innych dziwnie nazwanych machinacji. Nie łatwo pojąć istotę szwindla na najwyższych szczeblach – nawet przy próbie uproszczenia definicji. Łatwo natomiast dojść do słusznych wniosków – najwięksi nigdy nie upadną – z nimi musiałyby upaść rządy i cały porządek dzisiejszego świata.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 listopada 2016 w kino 2016

 

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: