RSS

The Birdman

27 Sty

birdman-poster1Niezwykle klimatyczna opowieść o zapomnianym i popadającym w twórczy niebyt aktorze. Riggan Thomson zagrał w hollywoodzkim blockbusterze superbohatera. Po trzech kasowych hitach aktor ambitnie odmówił kolejnej części … i przestał się liczyć. Chcąc udowodnić swój talent wystawia sztukę w centrum teatralnym świata – na Broadway’u. Problem w tym, że znalazł się także w centrum obłudy. W gruncie rzeczy otaczająca go rzeczywistość z niecierpliwością oczekuje spektakularnej klapy.

Brzmi znajomo? Oczywiście. To scenariusz znany z życiorysów wielu gwiazd kina. W czasach kolejnych ekranizacji komiksowych superhitów „Birdman” śmiało mógłby pojawić się pośród „Avengersów”. Obsadzenie Michaela Keatona było więc fantastycznym pomysłem. Keaton jest jak wzorzec z Sevres zwiędłych bohaterów – po dwóch doskonałych „Batmanach” (1989 i 1992) nie zagrał w zasadzie żadnej znaczącej roli. Podstarzały, z treską na głowie i maszerujący w bawełnianych gaciach po Time Square każdą swoją komórką podkreśla absurd swojego położenia. Ten skapcaniały, człapiący dziad miałby być superbohaterem? To niedorzeczne.

Alejandro Gonzalez Innaritu stworzył dzieło doskonałe, wywołujące opad szczęki. Pierwszy cios to obsada. Niesamowity Michael Keaton, na którego spadł już (i to zapewne nie koniec) deszcz nagród, niepokojący Ed Norton i równie pełne role żeńskie – neurotyczna Emma Stone w roli popalającej trawkę córki Birdmana oraz Naomi Watts w histerycznej wiwisekcji niespełnionej aktorki.

Drugi cios to warsztat. Film jest zmontowany jednym pociągnięciem kamery. Ten zabieg plus ciasne wnętrza broadway-owych zakamarków i nowojorskich ulic tworzy niesamowitą przestrzeń tej historii. Teatralny ale w bardzo nowoczesny sposób.

Trzeci cios kończy i kładzie na deski. To klimat wyczarowany przez dwa powyższe. Podreślony muzyką, której długo nie można zapomnieć.

Murowany kandydat na kilka Oscarów. Ich brak byłby dużym nietaktem ze strony Akademii.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 stycznia 2015 w kino 2015

 

Tagi: , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: