RSS

Wypalanie Traw – Wojciech Jagielski

24 Lu

wypalanie-traw-Jagielski

W 1994 roku RPA otrzymało nową Konstytucję, która formalnie zniosła podziały rasowe. Formalnie, bo podziały pozostają wciąż w umysłach białych i czarnych.

Terre’Blanche to po francusku „biała ziemia”. To także nazwisko potomka francuskich imigrantów, którzy obok holenderskich kolonistów osiedlili się na samym końcu Afryki. Eugene Terre’Blanche nie piastował żadnego urzędu, formalnie pozostając zwykłym farmerem z małego Ventersdorpu.  W rzeczywistości stał się uosobieniem apartheidu, którego nie chciał porzucić zakładając „Białe bractwo”. Eugene jest alegorią skomplikowanych stosunków pomiędzy rdzennymi mieszkańcami Afryki a białymi kolonistami, których korzenie wrosły w ten kraj przez wieki. Obserwując go, autor plastycznie przedstawia wielowarstwowy konflikt pomiędzy rasami a także niechęć Burów do Anglików i różnice pomiędzy

Jagielski snuje swoją opowieść niczym kryminał. Na początku jest morderstwo białego farmera, czyn, który nie mieści się w głowach Afrykanerów. Człowiek, którego bali się wszyscy mieszkańcy Transwalu a nawet centralne władze, zginął z rąk przypadkowych przybłędów. Nie jest to przypadek odosobniony. Biali farmerzy, wcześniej „sól ziemi” i podstawa potęgi białej rasy są mordowani przez Czarnych (ponad 3700 przypadków od 1994 roku).

Opowieść wnika w wielowiekowe pokłady rasizmu, inności, alienacji. Od dumnych Burów nazywających siebie jedynym afrykańskim plemieniem, do Afrykanerów, którzy z różnicy krwi zrobili wszechobecny mechanizm podziału i dyskryminacji. Gruba kreska Mandeli uchroniła kraj od rzezi, lecz nie załatwiła od ręki wszystkich problemów i napięć. Biali, którzy kontrolowali kraj wciąż obawiają się zemsty byłych niewolników. Czarni są często bezradni w obliczu spraw, które zawsze były poza ich zasięgiem.

eugeneJagielski nie kończy swojej opowieści, tak jak nie kończy się wrzenie w tym afrykańskim tyglu. Podobnie jak w czasach obalenia komunizmu, pozostaje nadzieja, że następne pokolenia ułożą sobie życie zostawiając historię w spokoju.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 lutego 2014 w literatura 2014

 

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: